piątek, 31 sierpnia 2012

no i mam za swoje ...

Podczas kolejnych blogowo-forumowych przeglądań natrafiłam na to:

zestaw "Baby Steps" od Simple Stories
źródło

 i stemple akrylowe Doilies od Marthy Stewart
źródło
No i co tu dużo mówić - zachorowałam na nie. Jak na razie jeszcze myślę trzeźwo i ich nie kupiłam. Cena zawrotna jak na mój gust, ale nie ręczę za siebie ;) Odpowiednik stempli pewnie gdzieś znajdę w jakimś polskim scrapbookingowym sklepie, no ale papiery ... może sama namaluję zestawik?! :P
A tak na marginesie, ciekawa jestem czy tylko mi sprawia przyjemność nie tyle samo korzystanie z tych wszystkich kolorowych papierów, stempli, tuszy itp., ale także ich przeglądanie, poszukiwanie ... w sensie, czy coś ze mną jest nie tak czy to jednak jest zupełnie normalne?! No ale chyba każdy, albo chociaż co drugi człowiek na ziemi ma jakiegoś swojego kręćka. Dlaczego niby zamiłowanie do przydasiów miałoby być gorsze?! :)

2 komentarze:

  1. Ależ oczywiście,wszystkie tak mamy!Nie możemy przejść obojętnie obok fajnych przydasi,chociaż w domu mamy ich pełne szuflady,kartony i pół garażu.Nie wiem czy byłaś na jakimś zlocie,wszystkie scraperki wychodzą z torbami zakupów!
    Dzieki za udział w candy i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. no niestety nie byłam jeszcze na zlocie :( ale przyznam, że korciło mnie baaardzo!moją opcją było pojechanie tam z rocznym dzieckiem-więc chcąc nie chcąc, odpuściłam. i chyba dobrze, bo z tego co czytałam była niezła parówka. szybciej bym stamtąd wyszła niż weszła. mały by nie dał żyć w tym miejscu pełnym cudów ... również pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń