sobota, 8 września 2012

35 rocznica ślubu

Mam nadzieję, że uda mi się zdążyć z wykonaniem mojego pierwszego albumu na czas ... a ten leci niebłagalnie. Na razie skupiliśmy się nad skończeniem biurka. Ja zajmuje się synkiem, a mąż odwala brudną robotę ... efekty są, i to jakie! W zasadzie zostało jedynie dokończyć blat i będzie można skręcać nasz odrestaurowany mebel :) Dorobienie szuflady i malowanie złotych elementów zostawimy sobie niejako na deser, w ramach uatrakcyjnienia jesiennych, długich wieczorów.
No ale wracając do albumu - materiały do jego wykonania zakupiłam już dobre dwa miesiące temu. Papiery - moim zdaniem idealne do tego tematu:

No i najważniejsze - baza, którą wyczaiłam na blogu u Teo,
a zakupiona dzięki jej namiarom w scrapińcu
Zostaje tylko usiąść, powyjmować wszystkie przydasie i kombinować co z czym i do czego. Brakuje mi jeszcze tylko kilku zdjęć i ... czasu oczywiście!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz