niedziela, 23 września 2012

i oto jest

Obiecałam, że w tym tygodniu pochwalę się burkiem i obietnicy dotrzymam, jednak post będzie krótki. Tak jak mój dzisiejszy sen - wyrwaliśmy się z mężem wczoraj do klubu i synek niestety nie dal taryfy ulgowej. Po kilku godzinach snu, z jeszcze lekko ciężką głową - piszę ...


Być może zdjęcie nie oddaje całego jego uroku, ale ... prawda, że piękne?! Blat wyszedł super. I kolor i wymiary idealne - mieści się laptop, maszyna do szycia i cały mój twórczy bałagan. No a żeliwne nogi od starego stolika pod maszynę ... no cóż tu dużo pisać. Odrestaurowane po mistrzowsku. Zdolny ten mój mąż!

4 komentarze:

  1. jest przeuroczy! blat piękny w całej swej okazałości :)v

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy27/9/12

    a kuku to ja, Biedronka pstra:) nareszcie mogę zobaczyć wasz stolik w świetle dziennym, a nie tylko w stodole i w stodole :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i wypadałoby zobaczyć go w końcu na własne oczy. na żywo jest o niebo ładniejszy! :) a jeśli jesteś tą biedronką, o której myślę - to zdrowieć mi i wpadać do nas w odwiedki!

    OdpowiedzUsuń
  4. No no zdolny ten twój mąż :):), będzie trzeba w końcu zobaczyć biurko na żywo :):)

    OdpowiedzUsuń