środa, 26 września 2012

mały przedsmak

Moja praca nad albumem rocznicowym, powoli zbliża się ku końcowi. Dziś - tradycyjnie podczas drzemki mojego synka - pracowałam nad okładką.


Mam ambitny plan wręczenia albumu rodzicom w najbliższą sobotę. Prezent jest już i tak spóźniony, więc muszę się sprężyć! Zostało jeszcze tylko kilka stron, które mam już, że tak powiem "zaplanowane", także powinnam dać radę. Martwi mnie tylko w jaki sposób połączę ze sobą te wszystkie strony ... co prawda kupiłam specjalne kółka do albumów w scrap.com.pl, no ale obawiam się, że nie podołają ... bo zapowiada się grubo ...


Bindownicy nie mam a do "punktu xero" strach nieść - nie wiadomo jak (i czy w ogóle) album będzie później wyglądał. Stanie pewnie na związaniu go wstążkami. No nic, jak to mówią - pożyjemy - zobaczymy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz