niedziela, 14 października 2012

wieczorynka

Od jakiegoś czasu, czytam naszemu dziecku baśnie do snu. I to nie byle jakie, a moje ulubione baśnie z dzieciństwa. Baśnie braci Grimm. Książka jest już dość sfatygowana, ale tylko z zewnątrz. W środku ma w sobie tyle magii, co kiedyś. 
Dzisiaj "odwiedził" nas Kopciuszek. Pierwszy raz - przy popołudniowej drzemce, i drugi - wieczorem, po kąpieli i ciepłej kaszce. Przeważnie wybieram krótsze bajki, bo synek dość szybko zasypia, no ale musiała kiedyś przyjść kolej na dziewczynkę od złotego pantofelka. Odkąd znalazłam książkę, zgłaszam się częściej na ochotnika do usypiania dziecka. I często też, czytam baśnie do końca, mimo iż synek już dawno śpi ... Wracając do Kopciuszka - jakoś zawsze wydawało mi się, że te wszystkie stroje i karocę z dyni, ta biedna sierotka zawdzięcza wróżce. A tu proszę, swoją rolę odegrały ptaszki i Kopciuszkowa matka nieboszczka. Ponadto na końcu baśni, ku mojemu zaskoczeniu, wspomniane ptaszki wydziobały oczy przyrodnim siostrom Kopciuszka i to akurat wtedy, kiedy kroczył on dumnie do ołtarza. Prawda, że słodko?! Tak w sam raz, przed snem. A mówią, że to dzisiejsze bajki i gry otumaniają dzieci ...
Chociaż ... tak się w sumie teraz zastanawiam ... a może mama czytając mi baśnie, omijała te "drastyczne" sceny i dopowiadała jakieś cudne, słodkie, "iżylidługoiszczęśliwie" zakończenia?!

3 komentarze:

  1. Natchnełaś mnie przeszperania moich starych ksiązek, które znajdują się u rodziców. Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy25/10/12

    Hej, czy możesz napisać co to za wydanie,czyje ilustracje, jakie wydawnictwo? Też pamiętam dokładnie TAKĄ książkę z dzieciństwa, szukam w necie i nie mogę znaleźć info o wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! :) Zanim odnalazłam przypadkiem tą książkę, która leżała sobie spokojnie w mieszkaniu moich rodziców - też szukałam jej w internecie :) Są to Baśnie dla najmłodszych wydane przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą, Warszawa 1990. Opracowanie graficzne: Mirosław Siara. Wydanie I. Powodzenia w odnalezieniu książki! Ja już zaczęłam czytać kolejną - tym razem są to Baśnie Andersena :) ... ale do Grimm-ów, na pewno jeszcze wrócę! Pozdrawiam!

      Usuń