czwartek, 18 kwietnia 2013

na bogato

Jakiś czas temu mój pierwszy scrap został wyróżniony. I z tej właśnie okazji zostałam obdarowana gurą przydaśków!!!
Karola Witczak zapakowała je wszystkie pierwszorzędnie! Nie omieszkam oczywiście rozebrać opakowania na części pierwsze i wykorzystać jego elementów w scrapowaniu :)
Szaleństwo co?! Aczkolwiek i tak najbardziej byłam zadowolna z tego, że mój scrap został w ogóle zauważony ... no ale teraz to już jestem podwójnie happy!
A wracając na ziemię, chciałam jeszcze pokazać moje pierwsze SMASH-owe "koty za płoty". Pierwszy wpis w swoim smaszulcu zrobiłam na wspomnianym wcześniej panelu SMASH-owym podczas dnia otwartego Scrap&art. Zabrałam ze sobą kilka fotek i pare "śmieci" z wyjazdu do Kazimierza, ponadto do dyspozycji mieliśmy też różne gadżety SMASH-owe i oto co mi wyszło
Kiedyś pisałam pamiętniki w dużych ilościach. Nie były jednak aż tak kolorowe jak ten wpis. Zdarzały się czasem jakieś "wklejki", ale przede wszystkim królowało tam słowo pisane. Teraz nie miałabym czasu na pisanie pamiętników z taką częstotliwością jak kiedyś. Co tu dużo mówić- do napisania posta ledwie udaje mi się przysiąść. Tym bardziej jestem zadowolona, że chociaż SMASH-ując zachowuję wspomnienia!

6 komentarzy:

  1. Gratuluję wyróżnienia scrapa i zazdroszczę cudnych przydasi:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,piękni,ciekawie i kolorowo tu u Ciebie.Jeśli pozwolisz zostanę i rozgoszczę się na dłużej,Ciebie zapraszam w wolnej chwili w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam wiosennie.Jola,dodam tylko,że Twoje pomysły są fantastyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cieszę się, że Ci się u mnie podoba, zapraszam częściej :) a ja przy pierwszej wolnej chwili z kawą - na pewno zajrzę do Ciebie!pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Genialny!! to ja Tobie zazdroszczę czasu na takie właśnie dzieła "dla siebie".. u mnie nic, tylko zamówienia, zlecenia, realizacja, terminy... a tyle by się chciało dla siebie i rodziny, niestety czasu brak :// Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj tam aj tam, nie ma co narzekać na zamówienia i zlecenia :) znajdzie się czas i na wytwory "dla siebie". ja mam o tyle łatwiej, że zleceń brak ...

      Usuń