piątek, 24 maja 2013

od kuchni

Najbardziej ulubionym przeze mnie miejscem w naszym mieszkaniu jest ... balkon :) Poza tym, że jest to bardzo przytulne i dość przestrzenne miejsce, to ponadto kojarzy mi się przede wszystkim z chwilami relaksu na "leżance" zbudowanej przez mojego M. Szczególnie podczas cieplejszych wieczorów nieodłącznym atrybutem tych beztroskich chwil jest zimny, jabłkowy napój alkoholowy, niskoprocentowy :P
Pracę przygotowałam na przyklejtowe, kuchenne wyzwanie.
Martwa natura z poprzedniego posta była więc jak najbardziej w użyciu! W ruch poszły:
-papierowa serwetka,
-kawałek falistego kartonu, który pierwotnie w sklepie pełnił rolę "amortyzatora" i siedział grzecznie pomiędzy dziecięcymi miseczkami ... i żeby nie było ... miseczkę kupiłam, a karton był gratis :P
-kawałki opakowania po zapałkach (elementy z siarką),
-kapsle, z czego jeden pierwszorzędnie oklepany młotkiem :)
-odciśnięta literka B z gumowego "grzybka" do otwierania słoików,
-odstemplowany kieliszek (kółka), spód butelki (kropkowe półkola) i jabłko.
kuchnia

7 komentarzy:

  1. jabłko wygląda rewelacyjnie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak teraz na nie patrzę, to myślę, że trochę się za bardzo zlewa z tłem ... ale skoro Ci się spodobało, to jednak może nie jest aż tak źle jak mi się wydaje ;)

      Usuń
    2. Moją uwagę od razu przyciągnęło :)

      Usuń
  2. dopóki nie przeczytałam opisu byłam pewna, że to jest papier w jabłka:) świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. papieru w jabłka akurat nie miałam, ale fakt-nadawałby się :P

      Usuń