wtorek, 24 września 2013

zapiernikowana

Kto nie był w Toruniu, niech się koniecznie wybierze! Mogłoby się wydawać, że nie ma tam nic interesującego. Ot kolejne miasto ze starówką. No ale TA starówka nie bez powodu została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO.
W Toruniu byliśmy niespełna 3 dni. Pierwszego dnia załapaliśmy się jeszcze na ostatni dzień Festiwalu Skyway, a reszta czasu upłynęła nam na tradycyjnym zwiedzaniu starego miasta. Nie zobaczyliśmy jednak wszystkiego. Zwyczajnie zabrakło czasu.
I żeby nie było, że się obijałam ... ależ skąd. Nie dość, że skrupulatnie wklejałam "Toruń" do SMASH-a, to na dodatek spod moich rąk wyszedł najprawdziwszy, toruński piernik :)
Przyznam się bez bicia, że ta foremka skradła moje serce :)
I tak w skrócie, gdyby kogoś interesowało - szczególnie polecam --- > całą starówkę ;), lody u Lenkiewicza; pierogi, placki i całą resztę w Pierogarni Stary Toruń, piwo u Jana Olbrachta, no i oczywiście Żywe Muzeum Piernika z interaktywnym pokazem wypieku pierników!!!

4 komentarze:

  1. Czesc Asia! :) wpadam tu tylko na chwilkę, by pozachwycać się cudownymi zdjęciami i pozazdrościć Ci troszkę takiego obieżyświatowania :) Serdecznie pozdrawiam i w wolnych chwilach, z moim niezniszczalnym smartphonem w ręku, między karmieniami, albo w trakcie nich, zaglądam i podziwiam co nowego wytwarzasz...a jest co podziwiać :)!! POzdrawiam serdecznie :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) fajnie, że znajdujesz jeszcze czasem chwilkę żeby do mnie zajrzeć! posty nie pojawiają się niestety zbyt często, no ale przynajmniej można być z Feblikiem na bieżąco :P pozdrawiam i życzę jak najwięcej chwil tylko dla siebie! :) :*

      Usuń
  2. był w moim życiu taki epizod, że mieszkałam na Kujawach. Do Torunia spylałam na wagary :) jest faktycznie piękny.

    OdpowiedzUsuń