poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Hour by hour

Dziś będzie trochę inaczej. Więcej słów i zdjęć niż zwykle. I nie będą to zdjęcia moich prac :) Otóż podjęłam wyzwanie. Wyzwanie fotograficzne!!! 
http://worqshop.pl/fotografia-codziennosci-dzien-w-zdjeciach-godzina-po-godzinie/
Po raz pierwszy spotkałam się z nim jakiś czas temu na blogu Ulietty i przyznam, że bardzo mnie wtedy zaciekawiło! I jak tylko Kasia z Worqshop poinformowała o jego kolejnej edycji-wiedziałam, że tym razem spróbuję i ja! Podejść miałam kilka. Chciałam zacząć w niedzielę ... a bo to mąż w domu, a bo to trochę inny dzień niż zwykle ... ale o wyzwaniu przypomniałam sobie dopiero w południe ;) Na szczęście we wtorek wieczorem wyjęłam aparat na biurko no i ... w końcu się udało! Przed Wami godzina po godzinie z mojego 20.04.2016r.
   
Przed szóstą zbudził mnie utrzymujący się od poprzedniego dnia kaszel synka. Profilaktycznie, żeby tuż przed jego imprezą urodzinową nic się z tego poważniejszego nie rozwinęło, nie puściłam go do przedszkola. Mimo to, że zaczęłam wątpić, że z dwójką dzieci pod opieką uda mi się zrobić jakiekolwiek zdjęcia - cyknęłam pierwszą fotkę i ustawiłam przypomnienie w telefonie na kolejne godziny. Okazało się to dobrą decyzją :)

Dzieci jeszcze śpią, więc znalazła się chwila na gorącą herbatę.

Zabawa w przedszkole. Przyjechało śniadanie ;)

Krótka bajka dla dzieci i szybka kawa dla mamy.

Pora na spacer, piaskownicę i zjeżdżalnię siuuuuu!

Dzieci poszły na drzemkę, a do mamy przyszła paczka pełna radości od Na strychu.

I druga, ze Scrapki.pl

Korzystając z dłuższej niż zwykle drzemki dzieci, zabrałam się za papierkową robotę.

Najprzyjemniejsze porządki świata- ogarnianie nowych przydaśków.

Pomidorowa time!

Poobiadowe lenistwo.

Czas na makijaż.

Mama ma wychodne! Kilka dni wcześniej wygrałam bilet na Kino Kobiet. Wieczór w kinie sponsorują Obcasy Podlasia :)

Około 19-tej wylosowali mnie do konkursu, więc zdjęcie jest lekko opóźnione, ale za to jest nagroda!

Film, popcorn i ciemność.

Po powrocie do domu nie zdziwiło mnie zbytnio to, że dzieci jeszcze nie śpią. W ciągu dnia sporo sobie pospały. Dzięki temu zdążyłam na wieczorną bajkę.

Małe zmywanie.

Pora spać.

Dzień jak co dzień?! Niekoniecznie :) Rzadko kiedy zostajemy w tygodniu we trójkę w domu, niezbyt często dzieci mają tak długą drzemkę w ciągu dnia, nie dostaję codziennie tak dużych paczek, makijaż przeważnie robię z rana, no i nie każdy wieczór spędzam poza domem. Tym bardziej się cieszę, że uwieczniłam akurat tę niecodzienną środę!
Jak Wam się podobało? Może macie ochotę dołączyć do wyzwania? Macie czas do 27.04! Więcej informacji o wyzwaniu i inne zgłoszone już "dni" znajdziecie u Kasi Worqshop i drugiej Kasi Antilight.
Udanego tygodnia!
Asia/Sllonecznik

4 komentarze:

  1. Super dzień pełen wrażeń. Gratuluję wygranej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny dzień :) Fajnie, że udało Ci się ogarnąć wyzwanie z dwójką dzieciaków w domu, i że był to aż tak udany dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I to się nazywa intensywny dzien :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, zazdroszczę tak różnorodnego dnia! Wydaje się o wiele bogatszy gdy tyyyle się dzieje. I te paczuszki <3 Ja ostatnio tylko projekty i projekty - gorący okres przed sesją i na nic nie ma czasu! Siedzi człowiek tylko przylepiony, zrośnięty wręcz z komputerem. Nawet na pocieszenie się najnowszymi zdobyczami scrapowymi, które przybyły do mnie kilka dni temu z okazji nadchodzących urodzin - leżą biedne zapomniane i tylko patrzę na nie tęsknie, bo czasu pocieszyć się nie ma :c Ale nic to, jeszcze je dorwę! Serdeczne pozdrowienia z Białystok bloguje ;)

    OdpowiedzUsuń