sobota, 13 kwietnia 2013

chumachechaya vesna

W końcu jest! Wiosna! Nie pamiętam kiedy ostatnio kazała na siebie tak długo czekać ... Za mną już pierwszy, prawdziwie wiosenny spacer z synkiem. W promieniach słońca i przy lekkim wiaterku :) Uwielbiam! I mam nadzieję, że moja ulubiona pora roku pobędzie z nami trochę. Bo przyznam, że wcale mi się do upałów nie śpieszy. No ale, na razie cieszę się tym co za oknem. A co za oknem? Moje cebulki się przyjęły!!!!
Pewnie nie wszystkie, ale posadziłam ich sporo, więc mam nadzieję, że nie będzie "łyso". Zdawałoby się, że nie tak dawno sadziłam cabulki, a tu proszę- kilka z nich już na powierzchni :)
A teraz, korzystając z wolnej chwili - idę oSMASHować moje scrapowe wypady do stolicy. Sllonecznego weekendu! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz